piątek, 24 grudnia 2010
poniedziałek, 20 grudnia 2010
sobota, 18 grudnia 2010
Bagaż charytatywny . . .
Firma Senator Polska zaangażowała się w naszą misję i otrzymaliśmy właśnie cztery pękate kartony produktów firmy.
To duża rzecz, zarówno pod względem samej pomocy jak i postawy firmy wobec naszego apelu.
Już dziś dziękujemy w imieniu obdarowanych!
To duża rzecz, zarówno pod względem samej pomocy jak i postawy firmy wobec naszego apelu.
Już dziś dziękujemy w imieniu obdarowanych!
wtorek, 7 grudnia 2010
czwartek, 2 grudnia 2010
wtorek, 30 listopada 2010
Tylne zawieszenie . . .
Ponieważ otrzymaliśmy kilka wytycznych i porad od załogi, która już uczestniczyła w tym rajdzie i dokładnie takim modelem auta zdecydowaliśmy się posłuchać rad bardziej doświadczonych kolegów i dzisiaj nasze auto otrzymało dodatkową parę sprężyn tylnego zawieszenia.
Są zamontowane razem z oryginalnymi w tym samym miejscu i teraz samochód stoi wyżej a tył jest twardszy.
Z takim zawieszeniem możemy załadować ciężkie rzeczy.
Zdjęcia pokazują co nawyrabialiśmy ;-)
Są zamontowane razem z oryginalnymi w tym samym miejscu i teraz samochód stoi wyżej a tył jest twardszy.
Z takim zawieszeniem możemy załadować ciężkie rzeczy.
Zdjęcia pokazują co nawyrabialiśmy ;-)
środa, 24 listopada 2010
Tuning bagażnika i 200 sztuk "trytytek". . .
Ponieważ pojazd będzie naszym "drugim domem" na około dwa tygodnie, postaraliśmy się utrzymać bagażnik dachowy w stylu "living room". Większość z nas ma panele w "pokoju stołowym" ;-)
A zupełnie poważnie, teraz można biegać po dachu, jest równo i stabilnie, tylko wrzucać bagaż.
No, jeszcze doszedł otwór na środku.... jest dokładnie nad szyberdachem. Można bez wychodzenia z samochodu szperać w bagażach na dachu.
Aby podłoga pewnie sie trzymała reszty bagażnika zużyliśmy dwie paczki "trytytek" czyli popularnych opasek zaciskowych.
czwartek, 18 listopada 2010
Dach na dachu . . .
Zadanie niemiłe, na wysokości i w jesiennej mżawce bo auto nie wchodzi do garażu z takim dachem....
Ale już jest, bagażnik - stelaż z "nierdzewki". Zaadoptowaliśmy otrzymany egzemplarz do wymiarów dachu terenówki. Nasza "szafa","lodówka", "magazynek" i wieża obserwacyjna. ;-)
Teraz mamy już do czego mocować antenę CB, halogeny i inne detale mniej lub bardziej rajdowe.
wtorek, 16 listopada 2010
Magiczne cyfry . . .
Odebraliśmy paczkę z Budapesztu i okazało się, że otrzymaliśmy już numer startowy.
Gdybyśmy jechali jako 176 załoga to moglibyśmy spać do południa, brać prysznic i spokojnie zjeść późne śniadanie przed startem.....
Za to meta.... z noktowizorem ;-)
28
No i pięknie.... 2.8 to jak pojemność naszego silnika jakieś inne pomysły na cyfry 2 i 8? :)
Jak dotąd najwyższy numer jaki widzę to 176. 28 to nieźle jeśli będziemy startować według kolejności numerów bo to oznacza niemal początek. Jeżeli będziemy tak startować to w sytuacji gdy spotka nas jakaś awaria możemy liczyć, że przejedzie nieopodal nas jeszcze ponad 100 załóg.... a gdybyśmy jechali jako 176 załoga?
Jak dotąd najwyższy numer jaki widzę to 176. 28 to nieźle jeśli będziemy startować według kolejności numerów bo to oznacza niemal początek. Jeżeli będziemy tak startować to w sytuacji gdy spotka nas jakaś awaria możemy liczyć, że przejedzie nieopodal nas jeszcze ponad 100 załóg.... a gdybyśmy jechali jako 176 załoga?
Gdybyśmy jechali jako 176 załoga to moglibyśmy spać do południa, brać prysznic i spokojnie zjeść późne śniadanie przed startem.....
Za to meta.... z noktowizorem ;-)
poniedziałek, 15 listopada 2010
Wyprzedzanie "Anglikiem". . .
... stanowi czasem wyzwanie. Zwłaszcza tam, gdzie jedziemy po "normalnej" stronie jezdni :)
Toteż aby pomóc sobie na trasie, zamontowaliśmy z lewej strony kamerę i lusterko wsteczne (w sumie średnio przydatne w takim aucie) zamieniliśmy na monitor LCD, gdzie będzie dokładnie widać czy można wyprzedzać czy nie.
Tym oto sposobem pasażer będzie mógł całkiem legalnie przysypiać, nawigować tudzież popełniać pyszne cuda cateringu ;-)
Toteż aby pomóc sobie na trasie, zamontowaliśmy z lewej strony kamerę i lusterko wsteczne (w sumie średnio przydatne w takim aucie) zamieniliśmy na monitor LCD, gdzie będzie dokładnie widać czy można wyprzedzać czy nie.
wtorek, 9 listopada 2010
Ekwipunek . . .
Powoli podchodzimy do ekwipunku. Spiwór - bomba ;) Namiot - rozkłada się i
składa w pięć sekund - zgodnie z deklaracją producenta choć nam pierwsze rozłożenie zajmuje - faktycznie pięć sekund !!! :) Pierwsze złożenie zaś... pół godziny kombinowania :)
składa w pięć sekund - zgodnie z deklaracją producenta choć nam pierwsze rozłożenie zajmuje - faktycznie pięć sekund !!! :) Pierwsze złożenie zaś... pół godziny kombinowania :)
Uczymy się po afrykańsku negocjować ceny. Niestety w polskich marketach to nie przechodzi ;)
czwartek, 4 listopada 2010
czwartek, 28 października 2010
Casting działa !!!
Po krótkiej wymianie mailowej, kilku rozmowach telefonicznych i paru symulacjach kosztów mamy komplet załogi.!
Przemek - bo o nim mowa - miał wziąć udział w naszym rajdzie z własną ekipą jednak z różnych przyczyn jego udział stanął pod znakiem zapytania. Przemek zdołał odsprzedać swoją "wejściówkę" i przepisaliśmy go do naszego zespołu.
Takim oto sposobem, nasz skład jest kompletny i wygląda następująco:
- Zbyszek
- Marcin
- Mariusz
- Przemek
Przemek - bo o nim mowa - miał wziąć udział w naszym rajdzie z własną ekipą jednak z różnych przyczyn jego udział stanął pod znakiem zapytania. Przemek zdołał odsprzedać swoją "wejściówkę" i przepisaliśmy go do naszego zespołu.
Takim oto sposobem, nasz skład jest kompletny i wygląda następująco:
- Zbyszek
- Marcin
- Mariusz
- Przemek
poniedziałek, 25 października 2010
wtorek, 12 października 2010
Silnik do przeglądu !!!
Autko dostało nową turbosprężarkę, poprzednia była uszkodzona mechanicznie i miała spore luzy...
Wymieniliśmy w samochodzie profilaktycznie uszczelkę pod głowicą, przejrzeliśmy rozrząd, uszczelniamy wycieki z silnika.
Im więcej znajdziemy usterek teraz tym mniej napraw na trasie...
Wymieniliśmy w samochodzie profilaktycznie uszczelkę pod głowicą, przejrzeliśmy rozrząd, uszczelniamy wycieki z silnika.
Im więcej znajdziemy usterek teraz tym mniej napraw na trasie...
poniedziałek, 20 września 2010
środa, 8 września 2010
Załogant numer 3 i casting . . .
Nasza załoga do końca sierpnia liczyła tylko dwie osoby na 100%, spośród zadeklarowanych osób nikt nie zdecydował się na udział w rajdzie. Powody były różne i tak na prawdę nikt nie interesował się głębiej czy byłby to bardziej preteksty czy bardziej powody.
Na szczęście mamy progres w tej kwestii i trzecim załogantem będzie kolega Mariusz. Na razie jeszcze się nie znamy ale Mariusz mieszka w Irlandii więc spotkamy się dopiero podczas startu.
Zbyszek decyduje się zamieścić ogłoszenie w internecie. Potrzebujemy czwartego "do brydża" a czas powoli nam się kończy...
Na szczęście mamy progres w tej kwestii i trzecim załogantem będzie kolega Mariusz. Na razie jeszcze się nie znamy ale Mariusz mieszka w Irlandii więc spotkamy się dopiero podczas startu.
Zbyszek decyduje się zamieścić ogłoszenie w internecie. Potrzebujemy czwartego "do brydża" a czas powoli nam się kończy...
czwartek, 26 sierpnia 2010
"P" jak Pojazd, "P" jak Pajero !!!
Jest !!!,
Mamy pojazd! Afrykę będziemy zdobywać w Mitsubishi Pajero, całkiem ładny turbodiesel z silnikiem 2.8, 7-osobowy. Co prawda przypłynął do nas z UK ale ma automatyczną skrzynię biegów i klimatyzację a w dachu jest olbrzymie szklane okno. Oczywiście otwierane elektrycznie, jak wszystkie okna w naszym aucie :)
Pierwsze testy naszego monstera:
Mamy pojazd! Afrykę będziemy zdobywać w Mitsubishi Pajero, całkiem ładny turbodiesel z silnikiem 2.8, 7-osobowy. Co prawda przypłynął do nas z UK ale ma automatyczną skrzynię biegów i klimatyzację a w dachu jest olbrzymie szklane okno. Oczywiście otwierane elektrycznie, jak wszystkie okna w naszym aucie :)
Pierwsze testy naszego monstera:
środa, 5 maja 2010
Wy pomagacie nam a my pomagamy . . . im . . .
Informacje o naszych planach rozprzestrzeniają się niczym wirus... Mamy już pierwsze deklaracje wsparcia naszego projektu. Wysyłamy pytania do firm oraz szukamy kontaktów z potencjalnymi sponsorami.
Nasz projekt to także udział w akcji charytatywnej, rajd z Budapesztu do Bamako co roku organizuje pomoc dla Afryki i jej małych mieszkańców. Zabierzemy ze sobą tyle rzeczy ile udźwignie nasze autko! :)
Nasz projekt to także udział w akcji charytatywnej, rajd z Budapesztu do Bamako co roku organizuje pomoc dla Afryki i jej małych mieszkańców. Zabierzemy ze sobą tyle rzeczy ile udźwignie nasze autko! :)
poniedziałek, 15 marca 2010
Poszukiwany, poszukiwana . . .
Dobranie brakującej dwójki do załogi jest nie lada wyzwaniem. Nasi chętni nie są już tak chętni do wypełnienia dokumentów zgłoszeniowych a kiedy rozmowa schodzi do opłat... grono jakby topnieje. Nic na siłę!
Nie od dziś wiadomo, że do takich projektów trzeba mieć większe... podejście? :)
Nie mamy jeszcze pojazdu, który nas zabierze do serca Afryki, poszukiwania są żmudne i bezowocne. To co oferuje lokalny rynek jest bardzo drogie i w bardzo kiepskiej kondycji. Powoli zakreślamy nasze oczekiwania wobec pojazdu:
- napęd 4x4
- turbo diesel
- klimatyzacja
Zamierzamy celować w jakieś Hyundai Galloper, Isuzu Trooper... może Opel Frontera lub Mitsubishi Pajero albo Nissan Patrol...
Nie od dziś wiadomo, że do takich projektów trzeba mieć większe... podejście? :)
Nie mamy jeszcze pojazdu, który nas zabierze do serca Afryki, poszukiwania są żmudne i bezowocne. To co oferuje lokalny rynek jest bardzo drogie i w bardzo kiepskiej kondycji. Powoli zakreślamy nasze oczekiwania wobec pojazdu:
- napęd 4x4
- turbo diesel
- klimatyzacja
Zamierzamy celować w jakieś Hyundai Galloper, Isuzu Trooper... może Opel Frontera lub Mitsubishi Pajero albo Nissan Patrol...
środa, 10 lutego 2010
Rodzina wielkich niewiadomych . . .
Początki zawsze są trudne i witają ogromem problemów do rozwiązania.
Dla drugiego członka załogi - Marcina właśnie zaczęła się przygoda z rajdem. Marcin przyjął propozycje udziału w zabawie po największej piaskownicy świata - Saharze.
Docelowo załoga ma liczyć 4 osoby, chętnych i entuzjastów jest w chwili obecnej więcej niż potrzeba jednak czas pokaże kto poważnie o tym myśli.
Zbyszek wysłał już wpisowe za pojazd i 4 osobową załogę. Do marca 2010 zobligowani jesteśmy podjąć decyzję o klasie, w której wystartujemy. Decyzja zapada, jeśli się bawić to na całego zatem ruszymy w kategorii "Race" licząc na ciekawsze odcinki specjalne, ciekawsze wyzwania i mocniejsze wrażenia. "Race" to typowa klasa rajdowa, z najtrudniejszymi dostępnymi w tym rajdzie trasami i wymagająca najwięcej tak od pojazdu jak i od załogi.
Właśnie! jakiej załogi...? :) Chętnych jest nie na jedno ale na dwa auta...
Dla drugiego członka załogi - Marcina właśnie zaczęła się przygoda z rajdem. Marcin przyjął propozycje udziału w zabawie po największej piaskownicy świata - Saharze.
Docelowo załoga ma liczyć 4 osoby, chętnych i entuzjastów jest w chwili obecnej więcej niż potrzeba jednak czas pokaże kto poważnie o tym myśli.
Zbyszek wysłał już wpisowe za pojazd i 4 osobową załogę. Do marca 2010 zobligowani jesteśmy podjąć decyzję o klasie, w której wystartujemy. Decyzja zapada, jeśli się bawić to na całego zatem ruszymy w kategorii "Race" licząc na ciekawsze odcinki specjalne, ciekawsze wyzwania i mocniejsze wrażenia. "Race" to typowa klasa rajdowa, z najtrudniejszymi dostępnymi w tym rajdzie trasami i wymagająca najwięcej tak od pojazdu jak i od załogi.
Właśnie! jakiej załogi...? :) Chętnych jest nie na jedno ale na dwa auta...
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























