wtorek, 25 stycznia 2011

W Stolicy Mauretanii

9:20 - Poranek na plaży. Mgła, wschód słońca, szum oceanu, dające się słyszeć ciche chrapanie z namiotów.... ;-)  Z powodu cyklicznego rozbijania obozowiska w tym miejscu przez rajd Budapeszt Bamako kupując najnowsze mapy Mauretanii możemy zauważyć nadaną całkiem już oficjalnie nazwę temu miejscu.  "B2Beach"






10:00 - Maluch poległ ;-)  ale tylko na głębokim piasku, dzielnie się trzyma. To dopiero wyzwanie - tyle kilometrów w takim aucie ;-) 


12:00 - wstąpić do klubu MORS? ;-) Wszak kąpiel, w styczniu, w oceanie... ;-) 




13:00 - Pomoc motocyklistom. Wycieńczenie dawało już o sobie znać i zawodnicy na motocyklach nie mieli siły walczyć już z piachem, nie wspominając o falach przypływu...




13:40 - Takie muszelki Mariusz z Przemkiem znaleźli na plaży! 

15:00 - Za nisko dla nas! Podczas wjazdu na kemping okazaliśmy się zbyt wysocy na ichnie progi :) na szczęście nic się nie stało. 

17:30 - Ruch drogowy w Nouakchoot Pojęcie reguł ruchu drogowego nie istnieje. Pierwszeństwo ma większy, szybszy lub jadący po chodniku ;-) 
I w tym wszystkim policjanci próbujący tym wszystkim sterować. 
Z dwóch pasów ruchu można zrobić cztery... serio serio. 





18:00 - Tankowanie.130 litrów za 37 000 Ouguiya - równowartość 100 Euro:) 


P.S. Nie martwcie się o nas ;-) Tu nie ma zasięgu telefonii komórkowej oraz są problemy z dostępem do internetu. Stąd opóźnienia ;) 


21:00 - kawa ;)  na której spotkaliśmy Ekipy z Land Roverów i z Iveco. Na całe szczęście nic się im nie stało!